Legnicki Mikołaj pozdrawia
Edukacja
Edukacja 
W polityce „pomocy rodzinom cygańskim w przechodzeniu na osiadły tryb życia” ważne miejsce zajmowała kwestia objęcia dzieci powszechnym nauczaniem.21 Wydziały Oświaty miały obowiązek prowadzenia rejestru dzieci cygańskich nie uczęszczających do szkoły. Z rodzicami tych dzieci prowadzono rozmowy, informowano o możliwości udzielenia dzieciom pomocy materialnej. Sięgano także po ostrzejsze środki perswazji, np. uzależnienie przyznania zapomóg pieniężnych dla rodzin cygańskich od spełnienia przez dzieci obowiązku szkolnego. Gdy te środki zawodziły, pozostawała jeszcze groźba sankcji karnych. W październiku 1966r. Kuratorium Okręgu Szkolnego we Wrocławiu poleciło, żeby w „stosunku do opieszałych rodziców wyciągać jak najdalej idące konsekwencje, włącznie z wnioskami o ukaranie do kolegiów orzekających”.22
W roku szkolnym 1965/66 do Szkoły Podstawowej nr 1 w Legnicy uczęszczało 7 dzieci cygańskich. Tylko dwoje się nie uczyło. Dziewczynka z powodu częstej zmiany miejsca zamieszkania, chłopiec z powodu przerośnięcia (14 lat). Dzieci te skierowano, jedno do szkoły wieczorowej, drugie do Szkoły dla Pracujących. W ten sposób uzyskano pełną realizację obowiązku szkolnego. Również w roku szkolnym 1966/67 na terenie Legnicy wszystkie dzieci cygańskie uczyły się. W 1969r. w rodzinach cygańskich było 31 dzieci w wieku szkolnym, uczęszczających do szkół podstawowych (w jednym przypadku do szkoły specjalnej). Ich higiena osobista była niższa od ogólnego stanu higienicznego dzieci w szkołach. Także wyniki w nauce osiągane przez dzieci cygańskie były gorsze od uzyskiwanych przez pozostałych uczniów. Na podstawie przeprowadzonych wywiadów środowiskowych w domach dzieci stwierdzono, że „zarówno stan majątkowy, jak i sanitarny waha się od najskrajniejszej nędzy i niechlujstwa do zamożności (dywany, telewizory, pralki), połączonej zazwyczaj ze schludnym wyglądem pomieszczeń i ich mieszkańców”. Ponadto zauważono, że bez względu na sytuację materialną, rodziny cygańskie nie przywiązują wagi do nauki dzieci.23 Odnotowano wiele przypadków odrywania dzieci od zajęć szkolnych przez rodziców, zmuszania ich do zajmowania się młodszym rodzeństwem, a nawet do zarobkowania (np. w czasie sezonowych prac polowych). Formalne wykształcenie w tym środowisku nie było w cenie. Widziano, że nie ono jest kluczem do bogactwa i zdobycia pozycji w grupie. Majątek, powodzenie materialne nie było dotychczas pochodną wykształcenia, od którego wyżej wartościowane było urodzenie (pochodzenie, ród) i wykonywanie tradycyjnych profesji.
W roku 1970 na ogólną ilość 18 dzieci w wieku szkolnym, naukę podjęło 15 dzieci. Troje dzieci z powodu przerośnięcia (13–16 lat) nie chciało uczęszczać do szkoły wraz małymi dziećmi. W stosunku do rodziców nie posyłających dzieci do szkoły nie stosowano żadnych środków przymusu. Szkoły ograniczały się do wzywania rodziców, a w przypadku nie zgłoszenia się, kierowano trójki klasowe do domu ucznia.
Zgodnie z kuratoryjnymi zaleceniami uczniowie narodowości cygańskiej otoczeni byli szczególną opieką. Korzystali z bezpłatnych obiadów, ze świetlicy i półinternatów, uczęszczali na zajęcia w „zespole reedukacyjnym”, otrzymywali doraźne zapomogi na zakup odzieży i obuwia, szkoła pomagała w zaopatrzeniu się w podręczniki, zeszyty i przybory. Pedagodzy szkolni odwiedzali uczniów z rodzin cygańskich w domach. Wszystkie te działania miały ułatwić im realizację obowiązku szkolnego, dostosowanie się do rygorów szkolnych i życia w środowisku rówieśniczym. Według pedagogów dzieci cygańskie zachowywały się w szkole poprawnie, były jednak w większości zaniedbywane przez rodziców i brudne. Problemem pozostawała regularność chodzenia do szkoły (np. 3 dzieci cygańskich uczących się w SP 2 w roku szk. 1970/71 opuściło bez usprawiedliwienia 21, 47 i 63 dni) oraz drugoroczność. Trudności w nauce zaczynały się najczęściej w klasie IV i dotyczyły w szczególności języka polskiego oraz przedmiotów matematyczno-przyrodniczych. Wynikały one z częstych nieobecności, a także z obserwowanym przez nauczycieli brakiem zainteresowania nauką i małą aktywnością na lekcjach. Zauważyli oni również, że w nauce większą pilność wykazywały dziewczęta. Również one najczęściej deklarowały chęć kontynuowania nauki w szkole zawodowej lub liceum, ale niekiedy przeszkodą była postawa ich rodzin bardzo przywiązanych do tradycji. Nie wyrażały one zgody na dalszą naukę dziewcząt. „Od pierwszej menstruacji uważane są bowiem za dojrzałe i powinny być pod kontrolą społeczności. A w szkole nie są. W dodatku klasy są koedukacyjne. I w końcu ktoś, kto upatrzył sobie na żonę jakąś dziewczynę, nie ma gwarancji, czy – mówiąc potocznie – nie jest to towar przechodzony. Dlatego też ze względu na przyszłość takiej dziewczyny lepiej ją ze szkoły zabrać”.24 Wychodziły one bardzo młodo za mąż (śluby cygańskie) i wcześnie, mając 14 czy 15 lat, zostawały matkami.
W 1977r. w rejestrach Wydziału Oświaty UM odnotowano 18 dzieci pochodzenia cygańskiego uczęszczających do szkoły podstawowej. Dwa lata później w 13 szkołach podstawowych na terenie miasta uczyło się 17 dzieci z rodzin cygańskich. Z powodu nie realizowania obowiązku szkolnego w 1979 i 1981r. ukarano 1 osobę (ojca) grzywną.25 W 1982r. w rejestrach Wydziału Oświaty odnotowano 32 dzieci pochodzenia cygańskiego objętych obowiązkiem szkolnym. Z tej liczby do szkoły uczęszczało 26 dzieci. Pozostałe dzieci, 3 ze szkół podstawowych i 3 ze szkół ponadpodstawowych, mimo rozmów prowadzonych z rodzicami, obowiązku szkolnego nie realizowało. W 1983r. do szkoły nie uczęszczało 4 dzieci z dwóch rodzin. Rodzice tych dzieci zostali ukarani grzywnami. W 1985r. spośród 18 dzieci zapisanych do szkół podstawowych, nieregularnie uczęszczało na zajęcia 8 dzieci.
Niektóre dzieci z powodów trudności w nauce i złej sytuacji materialnej kierowano do pracy w warsztatach rzemieślniczych i szkołę podstawową kończyły w systemie wieczorowym lub w szkole specjalnej, o niższych wymaganiach programowych.
Młodzież cygańska uczyła się w szkołach zawodowych. W 1987 roku, 38 dzieci cygańskich podlegało powszechnemu obowiązkowi nauczania, spośród których do szkoły uczęszczało 33. Sporo dzieci nie kończyło szkoły podstawowej. Częstym powodem przerwania nauki był planowany wyjazd dzieci za granicę.

 


21 Por. J. MILEWSKI, Edukacja Romów w Polsce – wczoraj i dziś. W: Romowie. Co każdy nauczyciel wiedzieć powinien. Red. J. MILEWSKI. Suwałki 2004.
22 APL, PMRN w Legnicy, sygn. 964, s. 3 - Informacja na temat ilości dzieci cygańskich w szkołach 1966–1971. - Osób ukaranych było niewiele. W całym województwie wrocławskim za lekceważenie przepisów o powszechności nauczania ukarano w 1965 r. – 6 osób, a w 1966 r. – 12 osób. Obowiązek szkolny w tych latach realizowało odpowiednio 84% i 90% dzieci w wieku szkolnym.
23 APL, UM w Legnicy, sygn. xxx, s. 30 - Informacje i sprawozdania dotyczące ludności cygańskiej 1968-1971.
24 MRÓZ, op. cit.
25 APL,UM w Legnicy, sygn. 145, s. 44 - Informacje dotyczące ludności cygańskiej 1977–1986.

PDF
DRUKUJ
POWRÓT
System informacji przestrzennej
Hot Spot
ZAŁATW SPRAWĘ W URZĘDZIE PRZEZ INTERNET
centrum legislacji
ZMIANY W ORGANIZACJI RUCHU DROGOWEGO
Opcje