Wandale i złodzieje nie próżnowali w tym roku

Wandale i złodzieje nie próżnowali w tym roku
29.12.2008
           Na nich nie ma mocnych. Nie skutkują apele o poszanowanie dobra wspólnego, ani konsekwencje w postaci odpowiedzialności karnej. Wandale i złodzieje są bezmyślni i agresywni. Najczęściej to pijani młodzieńcy. W kończącym się roku naprawianie szkód, jakie wyrządzili w miejskiej infrastrukturze, kosztowało nas wszystkich prawie 287 tysięcy złotych.
        Łupem barbarzyńskich wyczynów bardzo często padały wiaty przystankowe. Ta przy Piłsudskiego, obok Parku Bielańskiego, aż trzy razy. Łącznie trzeba było wstawić 331 m2 nowych szyb, co kosztowało ponad 30 tys. złotych. Uzupełnianie pokryw i kratek kanalizacji deszczowej po wizytach złomiarzy – ponad 34 tysiące. Na Skwerze Orląt Lwowskich, niedawno odrestaurowanym z takim pietyzmem, zdewastowano 117 zraszaczy trawników, skradziono kilkadziesiąt roślin ozdobnych (rododendrony, cisy, wrzosy i azalie). W nieznane miejsce trafiło 6 ławek z Parku Miejskiego. Z kilkudziesięciu kolejnych wyrwanych zostało prawie 100 listew. Komuś przeszkadzały świeżo posadzone drzewka i krzewy, więc 36 sadzonek połamał. Komuś innemu przydały się parkowe hortensje, ostrokrzewy i 12 koszy na śmieci.
          Wandale nie darowali też najmłodszym legniczanom, niszcząc huśtawki, ławki i inne urządzenia placu zabaw przy ul. Karkonoskiej oraz „gondolę” na placu przy ul. Neptuna. Niszczyciele na ogół działali nocą, więc przeszkadzało im 6 lamp w Parku Miejskim przy fontannie głównej, a także oświetlenie kilku obiektów zabytkowych i przejść dla pieszych. Dewastowali również znaki drogowe, urządzenia sygnalizacji świetlnych i bariery ochronne na mostach czy wiaduktach.

Opublikował: dborowiec_l | Dodano: 29.12.2008 | Wyświetleń: 40
Powrót na listę aktualności

Zobacz także