Biało-czerwona majówka
Mimo niesprzyjającej aury legniczanie licznie postanowili w piątek (2 maja) w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej zamanifestować swoją patriotyczną postawę.
Barwny pochód z prezydentem Tadeuszem Krzakowskim wyruszył o godz. 17.00 sprzed Galerii Satyrykonu. Było kolorowo, widowiskowo i rytmicznie. Oczywiście główny akcent stanowiła nasza flaga biało-czerwona. W paradzie maszerowali szczudlarze w narodowych barwach, bębniarze, którzy wybijali wspaniałe rytmy i oczywiście mieszkańcy. Jednym z uczestników manifestacji był Piotr Kozłowski wraz z nastoletnią córeczką Lilią.
_pop.jpg)
_pop.jpg)
- Bardzo ważne jest, by dzieciom wpajać wartości patriotyczne już od najmłodszych lat – mówił pan Piotr. – Oczywiście, zawsze wywieszam naszą flagę w święta narodowe. A taki pochód jest dla nas wydarzeniem, w którym trzeba wziąć udział.
Przed kościołem mariackim odbyła się kolejna odsłona uroczystości i to bardzo atrakcyjna. Odegrany został „Mazurek Dąbrowskiego”, a wszyscy uczestnicy otrzymali miniaturki flagi. Prezydent Tadeusz Krzakowski wciągnął biało-czerwony sztandar na maszt.


- To święto jest bardzo ważnym wydarzeniem każdego roku – powiedział prezydent. – Dziękuję wszystkim, którzy uczestniczyli w paradzie.
Później był konkurs budowania makiet wież kościoła mariackiego z kartonów. Następnie można było wejść na otwartą po wielu latach jedną z wież tej świątyni, skąd rozpościerają się niezwykłe widoki na miasto i okolice. Zwieńczeniem był premierowy spektakl „Z mroku”, który Teatr „Awatar” zaprezentował we wnętrzach kościoła ewangelickiego.
_pop.jpg)
_pop.jpg)
_pop.jpg)
_pop.jpg)
_pop.jpg)
_pop.jpg)
W Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej nie brakowało także innych atrakcji. Zapewnili je mieszkańcom działacze Centrum Seniora przy Legnickim Centrum Kultury. Najpierw w parku Miejskim zorganizowali turniej gry w bule. Później w restauracji „Wenecja” - spotkanie „Dawnej Legnicy Czar”. Oklaskiwano recital legnickiej utalentowanej solistki, Magdaleny Marchewki oraz taneczny pokaz walca i ukwiecanie Koziego Stawu. Po raz pierwszy od wielu lat na to miejskie jezioro wypłynęły łódki, z których panie wrzucały bukiety kwiatów na wodę.
_pop.jpg)
_pop.jpg)
_pop.jpg)
- Łódki na Kozim Stawie oglądałam tylko na starych widokówkach – mówiła jedna z uczestniczek imprezy. – Wspaniale, że dawne tradycje powracają.