Francuzi polubili Legnicę
Choć nie pochodzą z naszego miasta partnerskiego, to do Roanne mają bardzo blisko. Chodzi o przedstawicieli francuskiego Sathonay Camp, partnerskiego miasta gminy wiejskiej Lubin. Mer i wicemer francuskiego miasta zwiedzili w miniony weekend Legnicę i odwiedzili legnicki Ratusz.
Francuzom towarzyszyli samorządowcy z gminy wiejskiej Lubin, którzy przez kilka dni gościli swoich zagranicznym partnerów. Legnica okazała się dla doskonałym miejscem na sobotni, popołudniowy spacer.
W Ratuszu zjawił się w sobotę m.in. Piere Abadie, mer Santhonay Camp oraz jego zastępca Raymond Ruda, który… ma polskie korzenie i świetnie mówi w ojczystym języku.
- To nie była wyłącznie kurtuazyjna wizyta. Okazuje się bowiem, że Santhonay Camp dzieli od naszego partnerskiego miasta Roanne, zaledwie sto kilometrów. Być może będziemy mogli wspólnie podejmować inicjatywy służące integracji europejskiej – mówi Tadeusz Krzakowski, prezydent Legnicy.
Francuzi odwiedzili m.in. starówkę, Akademię Rycerską i wyremontowane tam sale: Królewską i Starą Ujeżdżalnię.
- Nie mamy w Lubinie zbyt wielu zabytków, a Legnica kryje w sobie tyle ciekawych historii. Ponadto otwartość władz miasta sprawiła, że wizyta była dla Francuzów bardzo miłym akcentem podróży do Polski – powiedział kończąc spotkanie Tadeusz Kielan, wójt gminy Lubin.