bip

Legnicka Akademia Filmowa. Grand Prix dla gimnazjalistki z Warszawy

Legnicka Akademia Filmowa. Grand Prix dla gimnazjalistki z Warszawy
27.08.2013

Najlepszym filmem XXI Legnickiej Akademii Filmowej został wybrany obraz „Sen", warszawianki Joanny Olech.

- Nie sądziłam, że otrzymam za mój film choćby wyróżnienie. Tyle innych, dobrych filmów przecież powstało... A dostałam Grand Prix! Jestem ogromnie zaskoczona - powiedziała w sobotni wieczór Joanna Olech, gimnazjalistka z Warszawy..
Joanna, gdy usłyszała werdykt, nie kryła emocji - bez chusteczki się nie obeszło! Potem odebrała nagrodę z rąk Doroty Purgal, wiceprezydent Legnicy.

Podczas Gali Festiwalowej wyświetlonych zostało 30 filmów - owoców naprawdę ciężkiej pracy, którą młodzi ludzie z całego kraju wykonali przez 10 dni warsztatów. Filmy były przeróżne - od zabawnych bajek, przez dojrzalsze obrazy, niosące ze sobą życiowe mądrości, po film wykonany w technice 3D .

Każdy film publiczność nagradzała gromkimi brawami. Wielką furorę zrobił obraz „Dwa statki", autorstwa zaledwie pięcioletniej Laury Pawlik. Jej film opowiadał o tym, jak kosmici budowali w kosmosie... lodziarnię, żeby móc jeść pyszne lody. Pełna zaskakujących zwrotów akcja, mogąca urodzić się wyłącznie w wyobraźni dziecka, rozbawiła publiczność niemal do łez. Niewątpliwego uroku obrazowi dodała rezolutna autorka, która w brawurowy sposób spełniła rolę narratorki.

- Pomagałem Laurze przy tym filmie i muszę przyznać, że to, co zobaczyliśmy na ekranie, to tylko mały wycinek potoku jej niesamowitych pomysłów - uśmiechał się Stanisław Lenartowicz, jeden z najznakomitszych w Polsce animatorów, współtwórca polskiej wersji "Ulicy Sezamkowej", jeden z wykładowców LAF.

Niezwykle pogodny film stworzyli także podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej Caritas w Legnicy. Główną rolę w ich zabawnej „Tajemnicy zamku" zagrała Akademia Rycerska oraz uczestnicy warsztatów LAF. Wyróżnienie za film odebrał w imieniu kolegów Bronek Oleksów, który już od pięciu lat bierze udział w LAF i jak mówi - bardzo to lubi! Bo praca nad filmami animowanymi to nie tylko nauka i zabawa, to także wspaniała terapia.

- Film animowany to rodzaj cudu. Ożywia materię. Jednak jego wykonanie wymaga ogromnej cierpliwości, czasu. Wam udało się stworzyć małe, ale prawdziwe dzieła w ciągu zaledwie 10 dni! Dlatego na tych warsztatach nie ma przegranych autorów. Wszyscy, jak jeden, jesteście dziś zwycięzcami - powiedział do uczestników LAF Marcin Giżycki, znakomity znawca, krytyk i historyk filmu animowanego, przewodniczący Jury.

Kroczących po czerwonym dywanie gości sobotniej Gali Festiwalowej LAF, witał happeningiem przed kinem „Piast" teatr Klinika Lalek. Kolejna edycja LAF za rok.

źródło lck

Opublikował: aantkiewicz_l | Dodano: 27.08.2013 | Wyświetleń: 387
Powrót na listę aktualności

Zobacz także

Aktualności Rss