Ostatni polski casting do roli Koli w filmie „Fotograf” już za nami

W niedzielę (15 bm.) w legnickiej Akademii Rycerskiej odbył się ostatni polski casting do głównej roli dziecięcej - chłopca o imieniu Kola - w najnowszym filmie Waldemara Krzystka pt. „Fotograf". Do finału zakwalifikowało się ośmiu chłopców, w tym trzech legniczan. Każdy musiał odegrać dwie sceny w języku rosyjskim. Kto zostanie filmowym Kolą, wciąż nie wiadomo. Reżyser zdecydował bowiem przeprowadzić dodatkowy casting w Kijowie na Ukrainie.
- 8 sierpnia przesłuchamy tam dziesięciu chłopców z Dniepropietrowska - informuje Monika Jordan-Młodzianowska, drugi reżyser filmu „Fotograf". - Dopiero wówczas ostatecznie zdecydujemy, czy Kolę zagra dziecko polsko-, czy rosyjskojęzyczne. To będzie wiadomo w drugiej połowie sierpnia.
fot.G.Spała
Do legnickich castingów zgłosiło się w sumie dwustu chłopców. Dodatkowo filmowcy przesłuchali 50 w Warszawie i 50 we Wrocławiu. Rola jest trudna. Filmowy 7-letni Kola nie mówi swoim głosem, ale znakomicie naśladuje głosy ludzi, których słyszy. Trudne dzieciństwo razem z rodzicami spędza w Legnicy lat 70. Jest to dla niego źródłem problemów, bo odstaje od reszty. W dorosłym życiu dziwna umiejętność przydaje się w innym celu: jest najdłużej ściganym seryjnym mordercą współczesnej Rosji, przez 14 lat dopuszczając się 16 zabójstw. Za każdym razem na miejscu zbrodni pozostawia jedynie fotografię ofiary. Bezsilna policja nadaje sprawie kryptonim „Fotograf" i powołuje specjalną komórkę do ścigania mordercy. Śledczy chcą poznać jego psychikę, dlatego przyjeżdżają do Legnicy - miasta dzieciństwa Koli.
fot.G.Spała
fot.G.Spała
Waldemar Krzystek nie ukrywa, że zależy mu, by jego najmłodszy aktor był mieszkańcem Legnicy lub okolic. Obecność rodziców i codzienne powroty z planu do domu byłyby dla chłopca mniejszym stresem. Reżyser zwraca też uwagę, że szansę na przygodę z filmem będzie miało kilku chłopców z castingu, w scenariuszu jest bowiem wiele ról dziecięcych.
Bartłomiej Rodak - rzecznik prasowy filmu „Fotograf"