Szalety relikt przeszłości
Legnicki sanepid, który cyklicznie kontroluje szalety miejskie nie ma żadnych zastrzeżeń do ich stanu sanitarnego. Nie znaczy to, że zawsze są one w idealnym stanie, bo zdarza się, że ktoś je zapaskudzi albo uszkodzi. Po takich zdarzeniach są one jednak bardzo szybko uprzątnięte i naprawione.
W Legnicy jest 11 szaletów, w tym 5 automatycznie otwieranych i zamykanych (dwa z nich są bezpłatne). Zlokalizowane są w miejscach przy głównych trasach (centrum, okolice parku) odwiedzanych także przez turystów. Miesięcznie na utrzymanie miasto przekazuje firmie ABC –Service 18 tys zł. Pracownicy tej firmy mają obowiązek konserwacji i naprawy urządzeń. Codziennie też sprzątają szalety i uzupełniają w nich papier, czy mydło. Roczne wpływy z tych szaletów wynoszą nieco ponad 4 tys. zł.




Niestety szalety miejskie te bez stałej obsługi są często dewastowane. Zdarzało się, że wyrywane są sedesy, czy nawet umywalki. Z przykrością też trzeba stwierdzić, że niektórzy użytkownicy korzystają z nich w taki sposób, jakby byli po raz pierwszy w toalecie.
Ile osób korzysta z miejskich toalet? W niektórych miejscach miesięcznie jest ich 8, 10, 16 29. Największą frekwencję ma szalet przy pl. Klasztornym, który odwiedza miesięcznie ponad 200 osób. Inna sprawa, że w mieście jest wiele miejsc, jak chociażby centra handlowe, lokale gastronomiczne, gdzie można załatwić swoje potrzeby. Takie są zmiany cywilizacyjne.