Weekend dobrego humoru
Pięć świetnych wystaw, wspólny koncert Magdy Umer, Artura Andrusa i Mumio, radosna uroczystość obok Filipa, a przede wszystkim dużo dobrego humoru - to mógł być tylko Satyrykon, który w piątek i sobotę przemienił Legnicę w stolicę światowej satyry. I to dosłownie światowej, ponieważ na tegoroczny konkurs napłynęło ponad 2 tysiące prac, z aż 51 krajów świata.
Satyrykonowy bywalec, Artur Andrus, ma legnicki festiwal wpisany w swój kalendarz. - Ja rysować nie umiem, więc o sam konkurs proszę mnie nie pytać – mówił. - Natomiast od kilku lat jestem osobą towarzyszącą Satyrykonowi i bardzo mi to towarzystwo odpowiada. Edward Dziewoński mówił swoim młodym wychowankom w kabarecie Dudek, że „jedyne życie, które ma sens, to życie towarzyskie, a jedyna wspólnota, która ma sens, to wspólnota poczucia humoru”. To pasuje do Satyrykonu, tego się trzymam, przyjeżdżając tu. Lubię Legnicę, zawsze jest mi w niej miło. Czy zamierzam się do was przeprowadzić? Możemy o tym pogadać. Jakie są u was ceny nieruchomości?
Zdobywcą tegorocznego Grand Prix jest Andriej Popov. - Satyrykon jest w Rosji postrzegany jako ważny, prestiżowy konkurs – podkreśla. – Główna nagroda to dla mnie wielkie wyróżnienie, a fakt, że podczas Satyrykonu otwarta została wystawa moich prac, stanowi bardzo miłą niespodziankę. Na żadnej z nich nie zobaczycie ani słowa o polityce. Bo ja w ogóle nie używam w moich rysunkach słów. Uważam, że dzięki temu mogą trafiać do ludzi na całym świecie. Bardzo chciałbym, aby z mojej wystawy w Galerii Satyrykon wszyscy wychodzili w dobrych humorach.
Tradycją festiwalu jest odsłanianie w satyrykonowej alejce, pod figurą Filipa, tablic poświęconych wybitnym twórcom polskiej satyry. W tym roku pani Zuzanna Lipińska, córka artystów: Eryka Lipińskiego i Anny Gosławskiej-Lipińskiej, odsłoniła tablicę poświęconą pamięci jej mamy. – Było to dla mnie ogromnie emocjonującym przeżyciem – mówiła wzruszona. - Tym bardziej, że w tym roku mija 40. rocznica śmierci mamy. W dodatku w Legnicy już od kilku lat jest tablica poświęcona pamięci mojego taty, Eryka Lipińskiego. Legnica jest dla mnie niezwykle ważnym miejscem.


- Satyrykon jest już bardzo rozpoznawalną legnicką marką. Myślę, że wszyscy legniczanie są dumni z tego wydarzenia, którego zazdroszczą nam inne miasta, nawet stolica – powiedział prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski.
(wsp. ego)