„Nic śmiesznego” – wernisaż wystawy Michała Tatarkiewicza
email: sekretariat@lck.art.pl
http://www.lck.art.pl/
tel. 76 723 37 00
Od 3 marca do 18 kwietnia Galeria Satyrykon zaprasza na wystawę „Nic śmiesznego” Michała Tatarkiewicza. To propozycja dla tych, którzy lubią sztukę z pazurem, ironią i refleksją podszytą humorem – czasem gorzkim, czasem bardzo serio. Wernisaż wystawy odbędzie się w piątek, 13 marca, o godz. 19:00. Wstęp wolny. Koniecznie przyjdźcie zobaczyć, jak „Nic śmiesznego” potrafi powiedzieć naprawdę dużo.
Michał Tatarkiewicz jest zatrudniony na stanowisku adiunkta w Pracowni Litografii i Druku Offsetowego na Wydziale Grafiki Artystycznej. Poza działalnością dydaktyczną, Tatarkiewicz jest aktywnym artystą działającym na wielu płaszczyznach. Rysuje, maluje, tworzy grafiki, rysunki satyryczne oraz plakaty. Bardzo interesujące są jego rysunki przestrzenne (instalacje) „Z podróży”. Jego twórczość wyraźnie pokazuje wrażliwego wielowymiarowego artystę, uważnego obserwatora rzeczywistości. Można śmiało stwierdzić, że jest zaangażowany w losy naszego świata. Tak w wymiarze lokalnym jak i globalnym. Niestety nasz świat nieprzerwanie dostarcza tysiące powodów do rozczarowań, frustracji i strachu.
Teraz uwaga – będzie banalnie - za tym światem stoi człowiek. Ten sam, który potrafi stworzyć tak wiele dobrego. Podobnie jak doktor Jekyll ma on drugie oblicze w postaci pana Hyde’a. Dr Tatarkiewicz nie zgadza się na to drugie oblicze świata naiwnie wierząc, że może być lepszy (też tak mam). Myślę, że w taki właśnie sposób można uzasadnić potrzebę tworzenia prac poruszających – bo nas poruszają – powyższą tematykę. Dla wszystkich, którzy znają Galerię Satyrykon i jej profil, tytuł wystawy „Nic śmiesznego” może wyglądać na jakieś nieporozumienie. Jednak wszystko staje się jasne, kiedy uświadomimy sobie, jakie tematy podejmuje autor. Nic śmiesznego. Czy: wojna, katastrofa ekologiczna, choroby cywilizacyjne, ludzkie zło może nas śmieszyć? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Nie całkiem bezpośrednio, ale w jakiś sposób do wojny odnosi się praca przedstawiająca człowieka, dla którego wojna jest imperatywem wszelkich działań. Postać przedstawiona w sposób oszczędny, pozbawiona szczegółów fizjonomi, a mimo to rozpoznawalna.
Jego graficzne komentarze zaliczyłbym do kategorii smutnych żartów. To rodzaj prac, które nie gwarantują salw śmiechu, wręcz przeciwnie; zamiast nich możemy przeżyć głęboką refleksję
i zadumę. A jeżeli już zakradnie się śmiech, to będzie to wyłącznie śmiech przez łzy.
prof. Eugeniusz Skorwider